So give me something to believe

Jak wcześniej wspominałam, niesamowicie ciągnęło mnie do szycia, tak więc postanowiłam wykorzystać wolny czas we wakacje i wybrałam się na kursy szycia i technik haute couture w Krakowskiej Szkole Artystycznej. Wrażenia? Nie mówiąc nawet o wielu praktycznych metodach i sposobach szycia, najwięcej chyba wyniosłam z nich cierpliwości (a jestem mega niecierpliwą osobą) oraz szacunku do pracy. 5 dni kosztowało mnie uszycie poniższej kamizelki, w większości jest szyta ręcznie i po takim doświadczeniu w pełni doceniam trud włożony w projektowanie i szycie ubrań. Aż sama się sobie dziwię że po piętnastym razie nawlekania igły podczas godziny albo ciągłym prasowaniu nie rzuciłam tym wszystkim. Ale kurczę, podoba mi się to! Tak więc przedstawiam wam mój pierwszy własny projekt oraz własnoręczne wykonanie.





+ parę zdjęć z kursu 







miłego wieczoru!

Obserwatorzy